niedziela, 27 lutego 2011

Humor



Na poprawienie nastroju:)


Blondynka, która słabo zna się na komórkach dzwoni do znajomego:
- Cześć Kasia - odbiera znajomy.
- A skąd wiesz że to ja?
- No przecież widzę.
- O Jezu, a ja nie ubrana jestem.

Jasiu chwali się kolegom:
- Jestem silny jak byk, bo jem dużo mięsa.
Na to jeden ze słuchaczy:
- Wątpię. Ja na przykład jem dużo ryb, a nie umiem pływać.

Brunetka mówi do Blondynki:
- Słyszałaś? Adam się utopił.
- Tak? I co żyje?!

Nauczyciel biologii pyta Jasia:
- Po czym poznasz drzewo kasztanowca?
- Po kasztanach.
- A jeśli kasztanów jeszcze nie ma?
- To poczekam.

Na razie to tyle:):):):)

EDIT od Dinykobieciny: Ja też mam dla Was parę dowcipów które ostatnio znalazłam ;)  :


Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
- W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.



-Szukam pracy od 13-14 z godzinną przerwą na lunch.


W razie pożaru czytaj dalej... .W razie pożaru idioto!


To niektóre z tych które znalazłam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasi Czytelnicy

Redakcja

Redakcja